20 lat samorządu – refleksje


Problemami miasta interesowałem się praktycznie od początku powstania samorządu, a więc od roku 1990.
W pierwszych wyborach do Rady Miejskiej, nikomu z osób desygnowanych przez Radę Kultury, nie udało się zdobyć mandatu. Prawie wszystkie miejsca przypadły osobom z Komitetu Obywatelskiego Solidarność.
Dopiero w II kadencji samorządu, w wyborach bezpośrednich, jako kandydat niezależny zdobyłem mandat.
Wierzyłem, że wreszcie mamy demokrację i mój głos będzie brany pod uwagę przy podejmowaniu ważnych dla miasta decyzji.
Niedoświadczony politycznie zaskoczony byłem, że już przed pierwszą sesją Rady Miasta powstały jakieś koalicje, które uzgodniły wcześniej stanowisko           w sprawie wszystkich podejmowanych uchwał. Szybko obsadzono stanowiska przewodniczącego Rady Miejskiej, jego zastępów, stan osobowy stałych komisji Rady wraz ze stanowiskami ich przewodniczących.
Jeszcze gorzej było w III kadencji, bowiem nastąpiła zmiana ordynacji wyborczej i osoby nie zrzeszone w liczącej się partii politycznej lub ugrupowaniu utworzonym w celach kampanii wyborczej, choćby cieszyły się ogromnym uznaniem mieszkańców, praktycznie nie miały żadnych szans, na zdobycie miejsca w Radzie.
Upolitycznienie samorządu przekładało się na decyzje personalne, co najdotkliwiej odczuli pracownicy Biłgorajskiego Domu Kultury.
Krok we właściwym kierunku został uczyniony przed wyborami do IV kadencji samorządu, bowiem weszła w życie ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza   i prezydenta, ale pojawił się kolejny problem, bowiem koalicja ugrupowań i partii,  utworzona zaraz  po wyborach, była w ciągłym konflikcie        z organem wykonawczym. Rada nie zaakceptowała ani jednego projektu budżetu, a także nie udzieliła mi ani razu absolutorium, choć budżet ustalony i uchwalony przez koalicję rządzącą zawsze wykonany był prawidłowo, o czym świadczy fakt, że RIO zawsze wyrażała pozytywną opinię w tej sprawie.
Przewodniczącym Rady został przedstawiciel ugrupowania, które zdobyło zaledwie dwa mandaty, a więc nie było liczącą się siłą organu stanowiącego.
Kolejny krok niszczący ideę demokracji i samorządności to blokowanie list wyborczych,  z czym mieliśmy do czynienia w V kadencji samorządu.
System ten doprowadził do tego, że kandydat, który zdobył np. 200 głosów, ale startował z listy nieliczącego się ugrupowania, nie zdobył mandatu radnego, natomiast inny z 40 głosami poparcia, ale figurujący na liczącej się zblokowanej liście wyborczej, zostawał radnym uzurpując sobie prawo bycia reprezentantem mieszkańców.
O ile funkcjonowanie systemu proporcjonalnego (czyt. partyjnego) jestem            w stanie zrozumieć na szczeblu parlamentu, o tyle na poziomie samorządu lokalnego stwierdzam ponad wszelką wątpliwość, że jest to system zły, zniechęcający przede wszystkim młodych, otwartych ludzi, którzy chcieliby współdecydować o swoim mieście, nie wikłając się przy tym w brudną politykę.
Ktoś złośliwy mógłby w tej chwili zapytać, czy w poprzednim systemie było lepiej?. Oczywiście, że nie. Kiedyś próbowano jedynie zachowywać pozory demokracji, ale  i dzisiaj dużo nam brakuje do prawdziwej demokracji, a tym samym i do prawdziwej samorządności.
Moim zdaniem nie byłoby nic złego i w tym, gdyby zarówno do parlamentu RP, jaki  i niższych szczebli samorządowych, a więc województw, powiatów i gmin wprowadzono wybory jednomandatowe czyli bezpośrednie lub większościowe.
Mimo tych krytycznych refleksji na temat ordynacji wyborczej chcę podkreślić, że mimo niedoskonałości systemu okres ostatnich 20 lat samorządu należy ocenić pozytywnie.
Większości osób pracujących w Radach minionych kadencji zależało na dobru ogółu mieszkańców. Z ogromnym zaangażowaniem podchodzili do problemów miasta, czyniąc wszystko, aby Biłgoraj rozwijał się jak najszybciej. Ogromną wagę przywiązywali do oświaty, akceptując wysokie wydatki, jakie na ten cel przeznaczał przez lata samorząd, oczywiście  ponad subwencję oświatową. Ostatnia kadencja, to olbrzymie zmiany w zakresie bazy sportowej. Nowa hala sportowa, nowoczesne boiska sportowe, wyremontowane szkolne sale gimnastyczne i zwiększone dotacje dla klubów   i stowarzyszeń sportowych. Ze zrozumieniem traktowano sprawy ludzi biednych, którzy bez pomocy samorządu nie byliby w stanie zabezpieczyć sobie potrzeb mieszkaniowych. MOPS wprowadzał programy, których celem była pomoc ludziom wykluczonym społecznie. Powstało wiele inwestycje w zakresie kanalizacji sanitarnej, kanalizacji burzowej i drogownictwa.
Wśród bardzo ważnych wydarzeń z ostatnich 20 lat samorządu lokalnego należy  wymienić podpisanie umów o współpracy partnerskiej z miastami Biliną                 w Czechach, Crailsheim w Niemczech, Kelme na Litwie oraz Stropkow na Słowacji. Kontynuowana jest współpraca z Nowowołyńskiem na Ukrainie. Słowa uznania kieruję tu do Pana Burmistrza Stefana Oleszczaka, który był inicjatorem zawarcia prawie wszystkich umów i do dzisiaj bierze czynny udział w rozwijaniu partnerstwa. Owocem porozumień są trwająca od lat wymiana młodzieży oraz współpraca w zakresie kultury, sportu  i gospodarki. W ubiegłym miesiącu szpital w Biłgoraju otrzymał pomoc materialną  w postaci sprzętu i wyposażenia od Miasta Crailsheim. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy mieli swój udział             w zorganizowaniu tej pomocy, a zwłaszcza naszemu przyjacielowi, Honorowemu Obywatelowi Miasta Biłgoraj – Manfredowi Salingerowi.
Wszystkim przyjaciołom z miast partnerskich chcę podziękować za okazane współczucie i słowa otuchy, jakie otrzymaliśmy po tragicznej katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Te gesty świadczą o prawdziwej przyjaźni między społecznościami miast partnerskich z mieszkańcami Biłgoraja     i z całą pewnością mają pozytywny wpływ na rozwijanie przyjaznych stosunków międzynarodowych.
Chcę podziękować radnym IV, a zwłaszcza V kadencji samorządu za rzetelną pracę  i pomoc w rozwiązywaniu problemów mieszkańców Biłgoraja. Dzięki współpracy z radnymi, Przewodniczącym Rady Miasta – Zygmuntem Dechnikiem,  w ciągu ostatnich 4 lat udało się wykonać szereg inwestycji miejskich na łączną kwotę ponad 70 mln złotych, a od roku 1990, nie licząc wydatków na remonty, na nowe inwestycje samorząd przekazał prawie 194 mln zł. 
Biłgoraj potrafił również korzystać ze środków Unii Europejskiej. Prawie 20 mln złotych pozyskaliśmy dotychczas w ramach ZPORR i RPO WL, a decyzja                   w sprawie przyznania kolejnych ponad 20 mln zł na budowę hali sportowo- widowiskowej i modernizację BCK, powinna zapaść jeszcze w czerwcu br.
Decyzje podejmują ludzie, a zatem ośmielę się jeszcze raz prosić o życzliwość          i pomoc wszystkich, dla których rozwój Biłgoraja jest ważnym elementem rozwoju Lubelszczyzny. 

Pragnę podziękować pracownikom Urzędu Miasta, budżetowych jednostek organizacyjnych, szkół, przedszkoli, PGK sp. z o.o., BPEC, TBS, BPS, BARR, za ich zaangażowanie oraz ciężką i odpowiedzialną pracę. Bez wysoko wykwalifikowanych pracowników z pewnością dorobek  20 lat funkcjonowania samorządu nie byłby tak pozytywny.

Dziękuję kombatantom i organizacjom pozarządowym za bezinteresowne wspieranie działań samorządu oraz podejmowanie innych działań na rzecz rozwoju społeczności lokalnej.

Dziękuję Pani Wojewodzie – ambasadorowi Biłgorajszczyzny w Woj. Lubelskim      i Lubelszczyzny w kraju, za wspieranie naszych dążeń i pomoc w realizacji naszych planów.

Dziękuję Zarządowi Woj. Lubelskiego  za okazaną pomoc  w przygotowywaniu         i prowadzeniu szeregu projektów rozpatrywanych przez Urząd Marszałkowski.

Dziękuję parlamentarzystom, za wspieranie naszych inicjatyw na szczeblu wojewódzkim i centralnym oraz za okazywaną pomoc w rozwiązywaniu problemów lokalnych.
Szczególnie dziękuję Panom Posłom Januszowi Palikotowi i Stanisławowi Żmijanowi, którzy najczęściej odwiedzali Biłgoraj i najlepiej znają problemy           i dążenia samorządu.

Serdecznie gratuluję wszystkim osobom, których praca na rzecz społeczności lokalnej została doceniona przez Rady Miasta kolejnych kadencji, a więc Honorowym Obywatelom Miasta Biłgoraj i Zasłużonym dla Miasta Biłgoraj oraz tym, którzy za chwilę takie wyróżnienia otrzymają.

  1. #1 przez Stefek dnia 18-06-2010 - 18:43

    ale lejesz wodę, przeciw partiom jesteś a służysz PO, zdradzasz lewicę i co ?

  2. #2 przez en face dnia 18-06-2010 - 19:33

    Ciekawe czy to ten Stefek, który kilkakrotnie zmieniał szaty partyjne. Moim zdaniem każdy ma prawomieć sympatię do takiej opcji, która wydaje mu się najbardziej odpowiednia, z dobrymi wizjami na przyszłość. O jakiej zdradzie mowa? To zwykły szantaż. Zamieszczony na blogu tekst burmistrza jest jego przemówieniem na uroczystej sesji RM. Prawda i takt. Podobnie jak burmistrz, też mam zastrzeżenia co do obecnie obowiązującej ordynacji wyborczej, która zafałszowuje faktyczne poparcie dla poszczególnych kandydatów, na rzecz przewagi opcji politycznych. Należy jak najprędzej dokonać zmian tego stanu rzeczy i wprowadzić okręgi jednomandatowe. Bardzo na to liczę, że przyszły parlament zadba o prawdziwą demokrację . Od lat wnikliwie obserwuję biłgorajską władzę. Dokonano wiele dobrego w ciągu minionych dwudziestu, chociaż nie obyło się bez błędów. Wielu radnych wszystkich kadencji zasługuje na słowa uznania. Niestety co najbardziej mi się nie podoba, to brak kultury w dyskusji. Razi agresywne pieniactwo ze strony niektórych radnych. Czasem prowadzi to do nienawiści, uczucia, które jest destrukcyjne i najbardziej szkodzi tym, którzy na nią cierpią . A przecież odmienne zdanie można wyrazić spokojnie, bez zajadłości. Chciałoby się, żeby do Rady Miasta przyszłej kadencji zostali wybrani ludzie z klasą, nie bijący żon i dzieci, nie mający zatargów z ptawem, mądrzy, kulturalni, gospodarni, zatroskani o przyszłość Biłgoraja, żeby im się chciało wzajemnie wspierać w dobrych pomysłach, bez względu na różnice polityczne. A nie np. torpedować z zawiści, złośliwości. Panu Burmistrzowi gratuluję sporej listy dokonań, wielu załatwionych spraw dla mieszkańców, w ogóle dla dobra społecznego i życzę wytrwałości na kolejną kadencję.

  3. #3 przez janusz dnia 23-06-2010 - 15:08

    Mocne słowa Stefek, być może wiele osób ma podobne zdanie. Ale gdybym nie “służył”, choć moim zdaniem nie jest to odpowiednie słowo, wolałbym użyć słowa: “zabiegał” lub “współpracował” z PO, to czy mógłbym realizować swój, w końcu lewicowy program? Jeżeli któryś z posłów z PO czy PSL (koalicja rządząca) pomógł mi w zdobyciu środków na budowę mieszkań socjalnych, czy termorenowację obiektów oświatowych, to czy to znaczy, że “służę” innej opcji? Czy raczej powinienem podziękować im za wsparcie? Jeżeli SLD pozostanie przez najbliższe lata w opozycji, to czy będzie mógł realizować swój program? Czy pomoże ludziom ubogim głosząc tylko swoje hasła, a nie mając wpływu na podejmowanie decyzji?
    Nigdy nie byłem skrajnie lewicowy, moje poglądy były i są lewicowo-centrowe i jestem za współpracą PO z SLD. Uważam, że taka koalicja byłaby najlepszym rozwiązaniem na chwilę obecną.
    Obejmując urząd burmistrza ślubowałem czynić wszystko dla dobra miasta, a nie określonej partii i temu przyrzeczeniu staram się być wierny -nawet, jeśli ktoś miałby mi zarzucać zdradę lewicy.
    pozdrawiam
    Janusz

  4. #4 przez Zbyszek Kmieć dnia 26-08-2010 - 07:42

    Zgadzam się z postulatem odpartyjnienia wyborów samorządowych. Uwolniło, by to miasto od działalności publicznej Artura Bary (50 głosów) i kilku podobnych :-)
    W tekście o 20 latach samorządu zabrakło mi natomiast choć słowa o pierwszym burmistrzu po 89r. Romku Sokalu.
    Życzę zwiększenia skuteczności i odwagi w następnej kadencji, bo choć nie zgadzam się z wieloma decyzjami, lub ich brakiem burmistrza, to póki co nie widzę dla niego alternatywy.
    A zdradę lewicy można tylko pochwalić :-)

(nie będzie widoczne)