O budowie hali sportowej dyskutowano jeszcze podczas drugiej kadencji Rady Miasta, czyli w latach 1994-1998. Podnoszono argumenty, moim zdaniem bardzo słuszne, że obiekt przy OSiR wygląda gorzej, niż najgorsza szkolna sala gimnastyczna, nie nadaje się praktycznie do użytku i zamiast chluby przynosi miastu wstyd. Jeśli Ci, którzy dzisiaj nie zostawiają na mnie suchej nitki, nie pamiętają jak wyglądała hala OSiR, to dysponuję wieloma zdjęciami starej hali, a tzw. siłownię można podziwiać jeszcze dziś.
Lata mijały, w starej hali OSiR wymieniano spróchniałe deski podłogowe, nakładano kolejne warstwy farby olejnej na ohydne kraty, obłożono budynek blachą falistą, aby nie było widać jak rozpadają się ściany i taka sytuacja trwała aż do roku 2008.
Od 2003 r., wydawałoby się już na poważnie, rozpoczęły się dyskusje w Radzie Miasta na temat budowy nowego obiektu sportowego, a dokładnie zaczęło się 26.11.2003r.. 17.03.2004r. odbyła się debata na temat lokalizacji hali, kolejna dyskusja miała miejsce 02.06.2004r., następna 25.08.2004r., później 24.11.2004r., 30 grudnia 2004 r. i dopiero w budżecie roku 2005 udało się wprowadzić wykonanie projektu technicznego i studium wykonalności budowy hali sportowej, po to, by złożyć wniosek o środki Unijne w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. W międzyczasie odbyło się wiele spotkań, na które zapraszani byli przedstawiciele klubów sportowych, aby wypracować optymalne stanowisko w sprawie przyszłej hali, a mianowicie: jaką ma mieć powierzchnię, wysokość, ilość szatni, ilość pomostów, pomieszczeń administracyjnych itd.
Projektant rysował kolejne koncepcje, z którymi zapoznawali się działacze sportowi i radni Rady Miasta. Po uzyskaniu konsensusu przystąpiono do opracowania dokumentacji technicznej. W 2006 r. złożony został wniosek w ramach ZPORR, który umieszczony został na wysokiej pozycji w rankingu, ale niestety na liście rezerwowej.
Nie mając gwarancji na pozyskanie środków zewnętrznych, nie przystąpiliśmy do realizacji inwestycji, odkładając ją do kolejnego naboru wniosków, już w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, który miał dysponować wiele większymi środkami finansowymi niż ZPORR. Według kosztorysu inwestorskiego sporządzonego w lutym 2006 r. realizacja projektu miała kosztować poniżej 14 mln zł brutto.
20 lutego 2007 r. otrzymaliśmy pismo od Marszałka Województwa Lubelskiego informujące nas, że w wyniku oszczędności po przetargowych Zarząd Województwa dysponuje kwotą 4 440 724 złotych, które mogą być przeznaczone na halę sportową. Trzeba spełnić tylko jeden warunek, a mianowicie inwestycja musi być zakończona do czerwca 2008 r. Termin był bardzo krótki, ale odpowiedzieliśmy, że jesteśmy nadal zainteresowani przystąpieniem do programu. Nie otrzymaliśmy jednak jednoznacznej odpowiedzi i zapewnienia, że środki te otrzymamy, a zatem nie podjęliśmy ryzyka i nie przystąpiliśmy do budowy hali. Kolejne pismo, informujące nas o kolejnych „wolnych” środkach, które mogą być przeznaczone na zadania już zakończone wpłynęło 7 lipca 2008 r. W tym momencie można było jedynie żałować, że nie zaryzykowaliśmy rozpoczęcia budowy ze środków własnych, tak jak to czyniły inne samorządy, które „dziękują” nam dzisiaj za to, że „odstąpiliśmy” im środki unijne.
A konkretnie skorzystał z nich Krasnystaw, który – już z rezerwy – otrzymał 7 644 000 na rewitalizację rynku i 9 402 000 na budowę stadionu i centrum rekreacyjno-sportowego.
Tu warto zaznaczyć, że koniunktura była wówczas taka, że na każdym przetargu powstawały oszczędności, a materiały budowlane były stosunkowo tanie.
W roku 2008 miał być ogłoszony kolejny nabór wniosków, już w ramach RPO WL, który ostatecznie przeprowadzony został w II kwartale 2009 r.
Mając doświadczenia ze ZPORR i wiedząc, że szanse dofinansowania są ogromne, Rada Miasta ujęła w budżecie 2008 r. zadanie – „Budowa Hali Sportowo – Widowiskowej OSiR”.
Jednocześnie, w dn. 23 maja 2008 r. Rada Miasta podjęła uchwałę, że „w przypadku braku uzyskania dofinansowania ze źródeł zewnętrznych, a w szczególności z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego i Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej na realizację zadania pod nazwą: Budowa hali sportowo – widowiskowej na terenie OSiR w Biłgoraju, w budżetach Miasta Biłgoraj na lata 2008-2009 zostaną zabezpieczone środki własne na jego wykonanie w wysokości 21 645 830 zł.
Przed przystąpieniem do ogłoszenia przetargu, Biłgoraj odwiedzili prawie wszyscy członkowie Zarządu Województwa Lubelskiego, którzy po zapoznaniu się ze stanem biłgorajskiej infrastruktury sportowej (stara hala OSiR), namawiali nas do rozpoczęcia nowej inwestycji, a tym samym dali do zrozumienia, że szanse na przyznanie środków unijnych są ogromne.
Do przetargu ogłoszonego 31.01 2008 r., a rozstrzygniętego 11.06.2008 r. przystąpiły trzy firmy oferując wykonanie zadania za:
1) 23 654 377,94 brutto – Mostostal S. A. – Warszawa,
2) 22 319 170,85 brutto – Przedsiębiorstwo budowlano – montażowe „Flisbud” – Janów Lubelski,
3) 20 738 937,38 brutto – Budimex Dromex S. A. - Warszawa
Wybrana została najtańsza oferta i w ciągu niespełna 16 miesięcy wybudowany został nowy obiekt. Członków Zarządu Województwa Lubelskiego nie zabrakło ani podczas uroczystości wmurowywania „kamienia węgielnego”, ani podczas uroczystego otwarcia hali.
Podczas oceny wniosku eksperci przyznali nam 64 na 80 możliwych punktów w ocenie merytorycznej oraz 20 na 20 możliwych w ocenie strategicznej projektu. Razem uzyskaliśmy 84 punkty, co dawało nam miejsce na liście podstawowej wniosków, które otrzymają dofinansowanie. Zgodnie z regulaminem RPO, Zarząd Województwa, biorąc pod uwagę ważne względy społeczne lub konieczność szybkiej kontraktacji środków unijnych, miał prawo zmienić kolejność wniosków na liście i z tego prawa niestety skorzystał, przesuwając nasz wniosek na listę rezerwową. Dziwić może, że wnioski z ogólną oceną 65 czy 76 punktów znalazły się na liście podstawowej, a nasz z 84 punktami trafił na „ławkę” rezerwową , choć wydaje się, że nie ma możliwości szybszej kontraktacji środków niż w sytuacji, gdy ma się do czynienia z inwestycją już zakończoną. Dodać mogę, że mieliśmy również uwagi dot. oceny merytorycznej, napisaliśmy wniosek o dokonanie powtórnej oceny uwzględniającej nasze uwagi, ale procedura rozpatrywania wniosków nie przewiduje wnoszenia skarg, ani protestów dla wniosków, które zostały rozpatrzone pozytywnie.
Co dalej?
Na najbliższej sesji, Rada Miasta prawdopodobnie zajmie swoje stanowisko w tej sprawie, które przesłane zostanie Zarządowi Województwa Lubelskiego.
Czy to coś da? Nie wiem, nie „składamy broni” i próbujemy na wszelkie sposoby walczyć o należne nam środki.
Może lepiej byłoby nie rozpoczynać inwestycji i dzisiaj nie byłoby kłopotu, ale też nie byłoby hali. Ciągle mam nadzieją, że środki z rezerwy otrzymamy, a miasto utrzyma wysokie tempo rozwoju.

#1 przez grzegorz dnia 23-02-2010 - 19:16
nie ryzykuje sie zapaści finansowej miasta i zaprzestania inwestycji przez dłuższy okres czasu dla 1 Hali. Wiem że jest/była potrzebna ale zaczynając budowe bez dofinansowania to troche jak postepuje dziecko “ja Chce a co bedzie dalej to sie zobaczy”
#2 przez Eugeniusz dnia 23-02-2010 - 19:44
Grzegorzowi:gdyby ludzkość podchodziła do wszystkiego tak kunktatorsko jak Ty to widzisz,to siedzilibyśmy jeszcze na drzewach.Rozwój Biłgoraja nastąpił właśnie w ten sposób:stawiano władze przed faktem dokonanym i budowano,budowano,budowano,aż z zacofanej mieściny stał się prężnym ośrodkiem przemysłowym.Co prawda był to inny system i inny sposób finansowania inwestycji,ale od czasów faraonów wiadomo,że odważni i swoi dostają więcej.Zabrakło lobbingu “biłgorajaków” brylujących w warszawskich salonach.Dlaczego?To jest pytanie na które należy szybko znaleźć odpowiedź.Burmistrzowi zaś radzę nie załamywac
#3 przez Eugeniusz dnia 23-02-2010 - 19:51
przepraszam,jakoś tak się komentarz nie skończony sam zatwierdził.Więc kończę:radzę nie załamywać rąk i robić swoje,gdyż z tą zapaścią finansową to trochę przeciwnicy przesadzają.Wiem,że niedługo wybory i ci co ostrzą sobie zęby na ten stołek nie takich argumentów będą używać,ale myślę że trafią one jedynie do “oszołomstwa”,a większość społeczności Biłgoraja potrafi docenić zmiany jakie zaszły w mieście przez dwie ostatnie kadencje.
#4 przez Grzegorz dnia 23-02-2010 - 19:59
Ja wszystko rozumiem Panie Burmistrzu, że tamta sala była “be”, stara i w ogóle, zgodzą się chyba wszyscy. Nowa hala była potrzebna jak najbardziej ale w tym wszystkim nie chodzi o to! Chodzi o to, że na ponad 27 tysięczny Biłgoraj ta hala jest za MAŁA. Do znudzenia jak mantrę można powtarzać. ZA MAŁA. Czy potrzebne są jeszcze jakieś argumenty pańskich “przeciwników”? Chyba nie. Dziękuję i pozdrawiam.
#5 przez Eugeniusz dnia 23-02-2010 - 21:35
Grzegorzu!!!Ta Twoja mantra jest bardzo “osamotniona”.Piszesz że za mała,a większość komentarzy można streścić:”po co i dla kogo ta hala?trzeba było robić coś dla ludzi-drogi,mieszkania itp.”.
#6 przez Tomek dnia 23-02-2010 - 23:46
Panie Burmistrzu ośmieszył się Pan z tą halą i życzę Panu by wreszcie przestał Pan być burmistrzem. My chcemy rozwoju miasta a nie zastoju przez lata i niszczenia finansów. Ta hala to wielka katastrofa cenowa i ma za mało miejsc.
#7 przez Mariusz dnia 24-02-2010 - 07:43
Panie Januszu prosze brac przyklad z Janowa Lubelskiego…i dzialac tak jak oni….
#8 przez Jacek dnia 24-02-2010 - 08:10
Ja nie wiem, kto wygra w tegorocznych wyborach. Wiem jedno wygramy wszyscy, gdy władze miasta i p. Burmistrz nie złożą broni w walce o 14 mln zł na halę. Po pierwsze dlatego że zasili to budżet miasta, po drugie dlatego, że Zarząd Woj. będzie wiedział, że jesteśmy twardymi graczami i “nie z nami takie numery marszałku Grabczuk”, po trzecie pokaże, że władza potrafi się zjednoczyć dla wspólnego dobra. Więc do dzieła panowie!!
#9 przez JA dnia 24-02-2010 - 13:16
Winny zawsze sie tlumaczy. A wystarczylo zrobic po ludzku – projekt, kasa , dotacja i budowa. Teraz zadluza sie miasto i pisze ze to inni sa winni. Nie umie sie zalatwiac, to trzeba oddac wladze operatywnym.
#10 przez grzegorz dnia 24-02-2010 - 16:59
eugeniuszu 2 post nie jest mój, Ale wytłumacz mi jak stawiać władze w czasie dokonanym, sam zauważyłeś że to był inny ustrój ( i to chyba wystarczy aby zrozumieć że teraz jest innaczej). Myśłisz że teraz ktoś w Warszawie sie przejmie że Biłgoraj stanie w miejscu, że nie bedzie inwestycji. Mam rade dla Ciebie, przenieś sie mentalnie do nowego systemu ponieważ cały czas siedzisz w ustroju komunistycznym
#11 przez Eugeniusz dnia 24-02-2010 - 17:43
grzegorzu!System się zmienił,ale sposoby działalności pozostały takie same.Znów dostali “swoi” i to że mentalnie siędzę w ustroju komunistycznym/którego nota bene nigdy w Polsce nie było/,nie ma nic do rzeczy.
#12 przez Magda dnia 25-02-2010 - 21:29
moim zdaniem hala nie była konieczna, jest wiele innych rzeczy, które należałoby zrobić zamiast budować nową halę, drogi-które są katastrofą, mieszkania-których jest tak mało, wspomnę jeszcze o tym jak miasto pływa po większych deszczach, nie da się chodzić po mieście.poza tym nie było dofinansowania więc należało poczekać z budową. Szóstka nie chce tam grać, mało miejsca dla kibiców, a przeciętni biłgorajanie nie mogą tam grać.
#13 przez AGA dnia 26-02-2010 - 08:22
ja uważam też, że hala nie była aż tak potrzebna- bo mieszkańców jest więcej niz sportwócw i najpierw za drogi trzebaby się zabrać!! Śmieją się z nas wszyscy fotografują ulice ludzie z obcyhc miast bo nie moga uwierzyć że to możliwe.. jak po bombardowaniu!! Porażka.. Ale nie zganiajmy winy na samego burmistrza, poza tym to mieszkancy go wybrali podwójnie. A ci co nie głosowali “bo nie ma na kogo” to potrafia tylko gadać. Szkoda że tak mało ludzi głosuje, a później narzekają, zreszta nie da się zadowolić każdego. ALE NOWE DROGI I TAK UWAŻAM ZE TO PODSTAWA!!!! A NIE TYLKO ŁATANIE DZIUR A W DZIURZE WODA
#14 przez ewa dnia 26-02-2010 - 08:25
niech zatrudnią jakiegoś specjalistę który zajmie się pozyskiwaniem funduszy dla miasta na nowe drogi i inne inwestycje które są niezbędne w mieście. nasz biłgoraj jest super miastem, trzeba tylko je skutecznie rozwijać aby ludzie młodzi stąd nie uciekali i nie mówili “tam nie ma po co wracać”
pozdrawiam!
#15 przez Popierający dnia 26-02-2010 - 08:33
Nie sposób nie zgodzić się z wpisem “ewy”, popieram. może władza weźmie sobie do serca to co piszą ludzie…
#16 przez Magda dnia 27-02-2010 - 22:57
Myślę, że ta cała nagonka na Burmistrza jest mocno przesadzona. Jasne, że ma On wiele do gadania, ale nie jsam jest wszystkiemu winien. Ogólnie polityka naszego miasta mocno “leży” i “władza” zamiast się kłócić – wzięłaby się w końcu do roboty! A Pana Burmistrza szanuję – chociażby za poezję śpiewaną
Niech się Pan nie przejmuje “oszołomami, zawsze znajdą się ludzie, którzy siedzą na tyłkach i tylko potrafią krytykować, a sami nie zrobią nic. Pozdrawiam
#17 przez Stefek dnia 28-02-2010 - 23:17
dobre, drogi , hala katastrofa, ale poezja jest hahaha
#18 przez Marzena dnia 02-03-2010 - 14:14
Chciałabym zaapelować do burmistrza, żeby w końcu pomyślał o mieszkańcach zapomnianych ulic w Biłgoraju: Cegielniana i Partyzantów. Ludzie od przeszło 20 lat mieszkają przy ulicach bez asfaltu, stan tych dróg jest fatalny, szczególnie o tej porze roku. Bez samochodu nie da się dotrzeć do centrum miasta. Ile jeszcze będziemy czekać? Kolejne 20 lat?
#19 przez Wit dnia 05-03-2010 - 03:25
Dlaczego niejaka Marzena dopomina się burmistrza o ulice Cegielnianą i Partyzantów, skoro to są drogi powiatowe, więc dbałość o ich stan jest “psim” obowiązkiem starostwa. Co do władz powiatu, cała nadzieja w wyborach. Prawdę wmówiąc w ogóle powiatowi władza nie jest potrzebna. Zmarnowane olbrzymie pieniądze. Wystarczyłyby rejony od “roboty” , bez starostów i Rady Powiatu.
#20 przez Zbyszek Kmieć dnia 16-03-2010 - 11:37
W czasie kiedy zapadały decyzje w sprawie budowy hali sportowej skłaniałem się do argumentów Andrzeja Miazgi, mówiących, że należy budować halę większą. Uważałem też, że łatwiej będzie pozyskać zewnętrzne środki na hale widowiskowo sportową, a nie tylko treningową. Ale trudno klamka zapadła. To, że gdzieś po drodze “zgubiło się” zewnętrzne dofinansowanie jest błędem w sztuce a nie grzechem burmistrza i może się zwyczajnie zdarzyć. Trudno miasto podjęło ryzyko i przegrało, źle by się stało gdyby ta porażka wpłynęła jednak na obniżenie chęci inwestowania.
Prosiłbym jednak o sprostowanie informacji na temat punktacji wniosków w tekście burmistrza. Ile w końcu dostaliśmy punktów 64 czy 84 bo w tekście pojawiły się dwie wersje.